Czy można przyspieszyć porost włosów?

stosowanie wcierki na włosy

Zapuszczanie włosów przydaje się przede wszystkim tym kobietom, które marzą o długich pasmach – długie włosy są zawsze w modzie, niezależnie od obowiązujących trendów, gdyż są ponadczasowym symbolem kobiecości. Pytania o to, jak przyspieszyć porost włosów, zadają sobie też jednak kobiety, które zostały zbyt krótko ostrzyżone. Sposobów na przyspieszanie tempa wzrostu włosów jest wiele, a jednym z lepszych są wcierki do włosów.

Liczne preparaty na porost włosów

Oczywiście wcierki na porost włosów nie są jedynymi kosmetykami mającymi pomagać w tej kwestii, jakie można znaleźć w drogeriach i aptekach (zobacz wcierki na porost włosów tutaj). Dostępne są też szampony, odżywki czy maski. Na pewno warto stosować kilka produktów jednocześnie, a na najlepsze efekty można liczyć, gdy wybierze się produkty z tej samej linii, gdyż będą one wzajemnie uzupełniać swoje działanie.

Nie da się jednak ukryć, że to właśnie wcierka na porost włosów ma największy wpływ. Dlaczego? Z wielu powodów. Przede wszystkim jest nakładana na skórę głowy, a więc tam, gdzie może być wykorzystana – chodzi o odżywienie cebulek i mieszków, a nie włosów na długości, co robią maski. Poza tym wcierek nie spłukuje się, a więc mają one szansę działać znacznie dłużej niż szampony, odżywki i maski. I wreszcie, wykonywany podczas ich aplikacji, nawet mimowolny, masaż skóry głowy ma istotny wpływ na przyspieszenie porostu włosów, a nawet kondycji pasm. Warto przy tym, jeśli komuś szczególnie zależy na efektach, nie tylko po prostu wetrzeć czy wmasować preparat, ale też poświęcić kilka minut na prawdziwy masaż skalpu. Należy go energicznie pocierać i masować opuszkami palców, aż pojawi się mrowienie. Oznacza to pobudzenie krążenia krwi, dzięki czemu można odżywić i dotlenić cebulki i mieszki włosowe.

Cudów nie ma

Trzeba jednak pamiętać o tym, że nawet najlepsza wcierka nie sprawi, że włosy urosną bardzo wiele w bardzo krótkim czasie. Przeciętne tempo rośnięcia włosów to 1 cm na miesiąc, a przy stosowaniu „przyspieszaczy” jest to zazwyczaj 2 cm na miesiąc. Raczej nikomu nie udaje się osiągnąć lepszych rezultatów.